1. Skip to Menu
  2. Skip to Content
  3. Skip to Footer>
  • Tytuł:
    U-Booty i ich załogi
  • Data utworzenia:
    23.03.2001
  • Autor:
    Witold Głębowicz
  • Autor recenzji:
    Jatzoo
  • Wydawca:
    Lampart, Warszawa 1997
  • ISBN:
    83-86776-31-5
  • Okładka:
    Miękka
  • Liczba stron:
    86
  • Ocena recenzenta:
    3
  • Ocena czytelników:
    (6 głosów)

Witold Głębowicz przyzwyczaił już nas do wysokiego poziomu swoich książek. We wszystkich publikacjach autora możemy znaleźć wiele bardzo interesujących szczegółów, których marno byśmy szukali w innych książkach o tym samym temacie. Również "U-Booty i ich załogi" są tego przykładem.

W "U-Bootach...", Głębowicz stara się nam przedstawić przede wszystkim zwykłe codzienne życie jakie panowało na okręcie podwodnym. Nie ogranicza się on jednak tylko do tego tematu. Książkę możemy podzielić więc na trzy główne części:

  • pierwszą, opisująca działalność U-Bootów począwszy od I Wojny Światowej poprzez Okres Międzywojenny, a kończąc na II Wojnie Światowej. Tą część Głębowicz potraktował bardzo pobieżnie. Być może wynikało to z planowanych rozmiarów książki albo też autor potraktował ją jako wstęp do głównego tematu jakim jest bowiem życie załóg U-Bootów. Nie znajdziemy w niej tak charakterystycznych dla autora ciekawostek, a wręcz niekiedy bardzo drobnych szczegółów na których tak lubi się opierać. Nie znaczy to jednak, że pierwsza część książki jest gorsza od drugiej bądź trzeciej. Można powiedzieć, że jest wręcz odwrotnie. Bez przeczytania kilku pierwszych rozdziałów książki nie będziemy w stanie wyobrazić sobie jakie poświęcenie niosła ze sobą służba na niemieckich okrętach podwodnych. Każdy z rozdziałów poparty jest tabelami ukazującymi różne aspekty wojny morskiej (m.in. liczba jednostek, zatopiony tonaż). Nie zabrakło również tabeli, w której przedstawione są dane techniczne wszystkich typów niemieckich okrętów podwodnych biorących udział w Pierwszej Wojnie Światowej (opis typów z Drugiej Wojny Światowej stanowi niejako trzecią część książki).
  • druga część poświęcona jest w całości załogom U-Bootów i wszystkim co było z nimi związane. Można chyba bez większego ryzyka stwierdzić, że na polskim rynku wydawniczym jest to jedyna książka tak wyczerpująco traktująca właśnie ten temat. W części tej, możemy dowiedzieć się bardzo dużo o rekrutacji, szkoleniu, służbie na okrętach podwodnych oraz sposobów spędzania przez marynarzy wolnego czasu. Głębowicz pokazuje tutaj swoje mistrzostwo. W swoich drobiazgowych szczegółach przedstawia nam nawet tak prozaiczne sytuacje jak np. problemy kucharza podczas przygotowywania posiłków w czasie kiedy okręt płynął na chrapach oraz dobór odpowiednich guzików do umundurowania. Umundurowaniu autor poświęca zresztą większą część drugiej części książki. Poza szczegółowym opisem wyglądu munduru, możemy dowiedzieć się m.in. o trendach w modzie jakie panowały na pokładach jednostek (zarówno nawodnych jak i podwodnych)
  • część trzecia w całości poświęcona jest niemieckim okrętom podwodnym. Autor opisuje poszczególne typy ze znaną już sobie dbałością o najmniejsze szczegóły (np. ile centymetrów sześciennych powietrza przypadało na każdego członka załogi). Na uwagę zasługują dość wyczerpujące i dokładne opisy Typów XXI oraz XXIII.

Książka ma jednak kilka wad. Główną jest przede wszystkim jej objętość. Na tak ciekawy i obszerny temat jakim jest życie załóg U-Bootów można było poświęcić kilka razy więcej stron. Kolejną wadą jest bardzo częste występowanie literówek. Może nie ma to większego znaczenia, ale przy którejś z kolei literówce zaczyna to być bardzo frapujące (bądź śmieszne - np. kret podwodny). Mimo tego książka godna jest polecenia, a to w szczególności za jej perfekcyjną dbałość o przedstawienie najdrobniejszych szczegółów z życia załóg U-Bootów.