1. Skip to Menu
  2. Skip to Content
  3. Skip to Footer>

Alberich

Moderatorzy: Jatzoo, Brodołak, ObltzS, SnakeDoc

Posty: 9 • Strona 1 z 1

Alberich

Postprzez ted » 07.04.14, 08:10

Chciałem zapytać Kolegów - czy w przeszłości był tu szczegółowo omawiany na forum taki "detal" jak "Alberich" - powłoka chroniąca U-booty przed impulsami azdyku? Mam już od jakiegoś czasu opracowany materiał "do druku o tej powłoce i U-bootach, jakie ją dostały, ale tak się składa, że na razie nie mam legalnie do publikacji zdjęć U-bootów wyposażonych w "Alberich", do tego U-booty trochę się ostatnio "przejadły" w czasopismach, jak twierdzą ich naczelni (ale jak mniemam - nie nam :D ). Myślę więc, czy sporej części tego materiału nie dać tutaj - o ile będzie zainteresowanie.
ted
Oberleutnant zur See
 
Tonaż: 275.000 BRT

Dołączył(a): 06.10.13, 20:35

Re: Alberich

Postprzez ObltzS » 07.04.14, 20:13

Witaj ted !

t
ed napisał :
Myślę więc, czy sporej części tego materiału nie dać tutaj - o ile będzie zainteresowanie.

Temat ten był jedynie wzmiankowany, przy okazji omawiania innych kwestii, ale nigdy nie stanowił odrębnego, głównego tematu i nikt też jeszcze w sposób bardzo szczegółowy tego tematu na forum nie prezentował (post w formie quasi-artykułu lub odrębny artykuł w działach "Okręty" lub "Artykuły").
Z pewnością na forum fragmenty opracowania o prekursorskiej niemieckiej "technologii Stealth" (określenie współczesne, nieadekwatne do lat czterdziestych ub. wieku) wzbudzą niemałe zainteresowanie. To własnie od Niemców reszta świata przejęła ten pomysł i rozwinęła go na do obecnie spotykanego poziomu i formy. To wojskowe jednostki nawodne i podwodne oraz głównie lotnictwo we współczesnym świecie bez elementów tej technologii są nieprzydatne na polach walki - pokazały to działania w krajach byłej Jugosławii, oba konflikty w Iraku a także Afganistan.
Dzisiaj trudno wyobrazić sobie współczesne okręty podwodne bez tej osłony - a zaczęło się od niewinnego pomysłu i kłopotów z ciągle odspajającymi się od właściwego kadłuba fragmentami tej okładziny, poza tym niemal ogólnoświatowe embargo nałożone na Niemcy na kupno przez nie kauczuku, podstawowego surowca do wyrobu tej okładziny - nie musi zatem dziwić fakt, że nieomal "żelazną pozycją" na liście towarów niemieckich łamaczy blokady oraz przerobionych typów XB na podwodne transportowce stanowił kauczuk, który stał się towarem strategicznym, ale Niemcy szybko wymyślili ersatz w postaci sztucznej gumy ... i pomyśleć tylko, że Cremer z taką gracją i pasją posłał na dno jeden z niemieckich łamaczy, wiozący tak cenny ładunek ...
Czekamy zatem ted na ewentualne obszerne fragmenty, chociaż Admin Jatzoo powinien ten tekst obowiązkowo umieścić albo w dziale "Okręty" lub "Artykuły", gdyż jako zwykły post zginie w tle tysiąca innych postów ... taka moja propozycja do Admina, a w tym temacie umieścić link przekierowujący do właściwego tekstu w jednych z tych dwóch działów.

Pzdr. - Obltzs
ObltzS
Admiral
Admiral
Moderator Team
 
Tonaż: 1.705.000 BRT

Dołączył(a): 05.07.05, 19:31
Lokalizacja: Polska południowa

Re: Alberich

Postprzez ted » 08.04.14, 08:01

Dobrze, wieczorem zacznę najistotniejsze części materiału wybierać i dodawać do tematu.

Jednak na wstępie warto też nadmienić, jak niemieckie okręty podwodne musiały sobie radzić jeszcze przed rozwiązaniem problemów technicznych z powłoką "Alberich", bo większość okrętów podwodnych nigdy tej powłoki nie otrzymała. Brytyjski ASDIC na początku wojny nie był jeszcze taki doskonały i do tego ich operatorzy musieli nabrać doświadczenia w tropieniu podwodnych przeciwników. U-booty wykorzystywały też niedoskonałości azdyku - kiedy zostawały namierzone i charakterystyczny dźwięk odbitej od kadłuba wiązki ultradźwięków informował ich o tym, starali się jak najgłębiej zanurzyć i wyjść poza zakres wiązki. Azdyk tracił taż kontakt z celem na ostatnim etapie szarży eskortowca, dlatego U-booty wykorzystywały ten moment na podwodne uniki. Z czasem jednak azdyki zostały mocno ulepszone a typ 147 w końcowym etapie wojny miał tak poszerzoną wiązkę wysyłanych ultradźwięków, że utrzymywał kontakt z U-bootem niemal do nadpłynięcia nad cel, co zlikwidowało owo "martwe pole" i radykalnie pomniejszyło szanse Niemców. Ratować Niemców mogła jeszcze zła pogoda, utrudniająca pracę azdyków, termokliny, ławice ryb, bliskość dna - jeżeli istniała możliwość opuszczenia się na nie - jeśli nie były to atlantyckie głębiny a np. rejony płytsze - wokół wysp brytyjskich. Niemcy też próbowali stosować różnorodne tricki - wyrzucali w stosownym momencie przygotowany pakiet rupeci, czy upuszczali olej "udawając martwego", potem zastosowali Bolde - zasłonę bąbli powietrznych, mylących operatorów azdyków, choć ta zasłona tworzyła się na krótko - co nie gwarantowało, że uda się nawodnych tropicieli za każdym razem zgubić. Azdyki na alianckich okrętach nawodnych posiadały też jeden "słaby punkt" - nie mogły namierzać okrętów podwodnych przy przekroczeniu szybkości 15 węzłów (optymalna dla ich pracy była szybkość 12 w.) bo wytwarzająca się wtedy skala szumów była już za duża. Niemcy stworzyli jednak okręty szybko poruszające się pod wodą (do 17 węzłów) - typu XXI zbyt późno ( jeszcze szybszych niebojowych modeli eksperymentalnych nie warto tu wspominać), gotowe były dopiero w końcowej fazie wojny i nie zdołały one wejść na czas do akcji. "Siódemki" pod wodą mogły maksymalnie płynąć z szybkością około 7 węzłów a i to krótko, bo musiały oszczędzać moc w akumulatorach silników elektrycznych i w trakcie ataków raczej "pełzały" niż się szybko przemieszczały, prócz tego ich urządzenia okrętowe musiały pracować jak najciszej, by ucieczka się powiodła.
Szansę Niemców pomniejszyło jeszcze zastosowanie przez aliantów lotniczych detektorów MAD - wykrywających z samolotów duże masy żelaza pod wodą, tak że U-boot mógł zostać zbombardowany z zaskoczenia, bo Niemców w tym wypadku nic nie uprzedzało, że zostali wykryci. Tym samym ten wynalazek niwelował zastosowanie przez Niemców "chrap" - pływając pod wodą zmniejszyli straty na skutek wykrycia radarem, ale z kolei tam nic ich długo nie chroniło przed azdykiem i detektorami MAD.
Problem Niemców na U-bootach mogła rozwiązać jedynie specjalna powłoka, rozpraszająca impulsy azdyków na tyle, by na okręcie nawodnym powracające echo (już bez metalicznego oddźwięku) było brane za coś innego (np. ławicę ryb). Dlatego pracę nad tą powłoką rozpoczęto jeszcze w początkowym etapie wojny - choć problemy techniczne spowodowały, że rozwiązano je dopiero po przełomie w "Bitwie o Atlantyk".
Wszystko o powłoce "Alberich" bardziej szczegółowo - wkrótce.
ted
Oberleutnant zur See
 
Tonaż: 275.000 BRT

Dołączył(a): 06.10.13, 20:35

Re: Alberich

Postprzez ted » 09.04.14, 07:32

Witam i zgodnie z obietnicą- więcej o powłoce "Alberich".

Pracę nad powłoką Niemcy rozpoczęli w 1940 r., a do testów od wiosny do jesieni 1941 r. wyznaczono U 11 - (okręt typu II B). Później powłokę testowano na U 67 (oceanicznym typie IX C). Prócz tego do testów wykorzystano zdobyty były holenderski okręt podwodny UD 4.
Najlepszym rozwiązaniem na wytłumienie impulsów wysyłanych z azdyków, okazało się zastosowanie paneli z kauczuku syntetycznego (polizobutynelu - nazywanego też Oppanol). Guma miała grubość 4 mm i była perforowana (pokryta okrągłymi otworami dla lepszego pochłaniania impulsów wysyłanych z azdyka). Jej wygląd można znaleźć także na Wikipedii. Testy wykazały, że dzięki powłoce echo przy odbiciu ultradźwięków od kadłuba ulega zmniejszeniu o około 15% w zakresie 10-18 kHz. Sam okręt również stawał się "cichszy", bo powłoka powodowała także, że praca urządzeń okrętowych była o wiele mniej słyszalna dla podsłuchu przeciwnika, gdyby stosował on również hydrolokator pasywny (hydrofon) - bez wysyłania impulsów dźwiękowych.

O ile materiał powłoki się sprawdzał, to największym problemem, jaki Niemcy napotkali, było należyte "zespolenie" powłoki z frontowym typem okrętu podwodnego. Powłoka bowiem musiała wytrzymywać okres kilkutygodniowych patroli U-boota, a także wytrzymywać przy raptownych zmianach ciśnienia podczas szybkich zanurzeń okrętu, a potem bardzo głębokich, pamiętając, że operacyjny typ VII C potrafił zanurzać się nawet poniżej 250 metrów! Należało się też spodziewać, że okręt będzie obrzucany bombami głębinowymi lub będzie niekiedy musiał na płytszych wodach opuszczać się na dno, co mogło też poszczególne fragmenty powłoki naruszyć.

W początkowych okresach prób zastosowany klej-spoiwo okazywał się zbyt słaby. Zmiany ciśnienia wpływały drastycznie na trwałość powłoki, podobnie jak duża szybkość podwodna. Gumowe panele odrywały się od kadłuba, powodując nadmierny hałas w wodzie i spowalniając okręt. Należało też uważać, by nie popełnić błędu jeszcze przy procesie łączenia powłoki z kadłubem, bo wszystko potem należało zaczynać na nowo. Problemów tych nie udawało się rozwiązać dość długo i zniechęceni Niemcy (na szczęście do aliantów) ograniczyli prace, poszukując innych sposobów na oszukanie azdyku. Popełnili wiec poważny błąd, bo w "bitwie o Atlantyk" szybszy czas wprowadzenia takiego wynalazku miał znaczenie kluczowe.
O wiele lepsze spoiwo Niemcom udało się opracować dopiero, gdy "bitwa o Atlantyk" osiągnęła swe apogeum i alianci uzyskali po maju 1943 r. zdecydowaną przewagę. Pierwszym U-bootem, na którym powłoka "trzymała" już zadowalająco był U 480 (typu VII C), ale jeszcze do maja 1944 r. okręt kontynuował szkolenie i testy. Przed pierwszym rejsem bojowym wyposażono go także w Schnorkel i torpedy akustyczne. Po U 480 powłoki "Alberich" otrzymało jeszcze 11 innych U-bootów. Były to: U 485, U 486 (typ VII C), U 1105, U 1106, U 1107, U 1304, U 1306, U 1308 (typu VII C/41), U 4704, U 4708 i U 4709 (typu XXIII). Zaledwie 12 okrętów podwodnych z powłoką "Alberich" (w porównaniu do liczby wszystkich U-bootów zbudowanych podczas wojny) nie mogło wpłynąć w istotny sposób na zmianę obrazu działań wojennych w końcowej fazie wojny. Mimo to, pierwsze okręty podwodne, które powłokę "Alberich" otrzymały i wyruszyły na patrole bojowe, osiągnęły wyniki zdumiewająco dobre - jak na ten etap wojny. Bowiem ich dowódcy, których - dzięki specjalnemu wyposażeniu okrętu - cechowała duża pewność siebie, atakowali o wiele śmielej nie tylko jednostki handlowe, ale także okręty wojenne, których "normalne" U-booty starały się w przypadku napotkania podczas patroli unikać.
O wynikach patroli bojowych poszczególnych U-bootów -w następnej części.
ted
Oberleutnant zur See
 
Tonaż: 275.000 BRT

Dołączył(a): 06.10.13, 20:35

Re: Alberich

Postprzez ted » 09.04.14, 10:31

Wstępnie należy zaznaczyć, że z tych 12 U-bootów z powłoką "Alberich" połowa (konkretnie U 1304, U 1306 i U 1308 i wszystkie trzy typu XIII) nie wykonała żadnego patrolu bojowego i pod koniec wojny została zniszczona (albo przez aliantów - albo przez własne załogi).

W pierwszym patrolu bojowym (pomiędzy 21-25 sierpnia 1944 r.) U 480 zatopił korwetę "Alberni" (925 t), trałowiec "Loyalty" (850 t) i 2 statki (12 846 BRT). W następnym rejsie bojowym okręt zginął na przełomie stycznia i lutego 1945 r. na brytyjskiej zagrodzie minowej "Brazier D2", ustawionej przeciw okrętom podwodnym w kanale La Manche, a jego wrak został po wielu latach zlokalizowany.

Dowódca U 486 zatopił w trakcie bardzo owocnego patrolu w grudniu 1944 r. dwa statki (17651 BRT), a na jednym z nich ("Leopoldville") - zginęło 819 żołnierzy i członków załogi, prócz tego trafił w atakach torpedowych dwie fregaty (po 1085 t.) z których jedna (HMS "Capel") zatonęła, a druga (HMS "Affleck") została zniszczona tak, że jej potem nie remontowano. Podczas innego patrolu (12 kwietnia 1945 r.) ten U-boot padł ofiarą ataku okrętu podwodnego HMS "Tapir".

U 485 w trzech patrolach nie odniósł sukcesów. Okręt poddał się Brytyjczykom po zakończeniu wojny, potem został zatopiony w trakcie operacji "Deadlight". Jak widać Brytyjczycy niespecjalnie zainteresowali się powłoką "Alberich".

U 1105 podczas swojego patrolu trafił i zniszczył fregatę "Redmill" - 1300 t. (jednostki nie remontowano). Ten okręt jako jeden z dwóch z "Alberichem"- został poddany Brytyjczykom, ten U-boot konkretnie 10 maja 1945 r. Brytyjczycy przekazali okręt US Navy, która przetestowała okręt, ale zainteresowanie powłoką i tam nie było zbyt wielkie. Dopiero w latach 70-tych XX wieku (w trakcie "zimnej wojny") do tej koncepcji mieli powrócić Rosjanie, a po nich Amerykanie w końcu lat osiemdziesiątych.

U 1106 został w trakcie patrolu zatopiony przez samolot, który wykrył "chrapy", a U-boot nie zdołał wcześniej odnieść sukcesów.
U 1107 zatopił dwa statki (15 209 BRT) zanim sam również padł ofiarą ataku lotniczego.
(szczegóły patroli tych trzech ostatnich opracował Brodołak).

Podsumowując - z 6 "gumowych" U-bootów, które wyruszyły na patrole, dwa nie odniosły sukcesów, ale 4 pozostałe zdołały zatopić lub zniszczyć 11 jednostek alianckich, z których niemal połowę stanowiły okręty wojenne. Był to jak na koniec 1944 i połowę 1945 r. bardzo dobry wynik. Gdyby nie wyeliminowanie niektórych z tych U-bootów innymi "środkami" ZOP, niż okręty nawodne, te straty mogły być znacznie wyższe. Można sobie wyobrazić, o ile większe straty ponieśliby alianci, gdyby tę powłokę zastosowano choćby na tych wszystkich U-bootach, które posiadały "chrapy".

Powłoka Alberich (nazwa wzięła się od postaci niewidzialnego karła strzegącego skarbu Nibelunga - w operze Wagnera) zatem sprawdziła się w warunkach bojowych, choć na szczęście dla aliantów - za późno został zastosowana.

Pozdrawiam
Opr. Tadeusz Kasperski (ted)
ted
Oberleutnant zur See
 
Tonaż: 275.000 BRT

Dołączył(a): 06.10.13, 20:35

Re: Alberich

Postprzez ted » 09.04.14, 12:53

Poprawka w nazwie (poliizobutylen -Oppanol) :D
ted
Oberleutnant zur See
 
Tonaż: 275.000 BRT

Dołączył(a): 06.10.13, 20:35


Re: Alberich

Postprzez ted » 11.04.14, 00:12

Koniec U 1106 i U 1107 był jaskrawym przykładem, jak wady jednego wynalazku mogły zniweczyć trud przy przygotowaniu innego lepszego. Oba okręty miały "Alberich" ale zostały zatopione z powodu wad, jakie posiadały " chrapy". Np. spaliny z chrap U 1107 zostały zaobserwowane z samolotu i to przyczyniło się do jego końca 30 kwietnia 1945 r. Bywało, że Schnorkel był po prostu zaobserwowany z powietrza, a nie wykryty radarem, ale przy tej ostatniej ewentualności warto też wspomnieć o dodatkowym zabezpieczeniu antyradarowym, jakie Niemcy opracowali dla "chrap", które w 1945 r. alianckie samoloty nierzadko wykrywały za pomocą radarów 3-centymetrowych ASV. Prócz tego, że Niemcy instalowali na chrapach antenki odbiornika FuMB36 "Tunis", który odbierał fale radarowe o długości od 15 do 3 cm, pokrywali "chrapy" specjalnym materiałem, który był kompozycją z gumy i impregnowanego w niej granulowanego węgla. Tym samym materiałem pokrywano kolumny peryskopów i ich podstawy, niekiedy elementy górnej części kiosków. Materiał nazywany "Sumpf" dzielono na dwa rodzaje: jeden z nich posiadał zmienną oporność na całej powierzchni, drugi cechowała zmienna przenikalność dielektryczna.
Cały ten "ochronny" dla U-bootów projekt Niemcy nazwali "Schornsteinfeger"(pisał o tym B. Johnson w książce "Sekrety II wojny światowej").
"Sumpf" miał absorbować impulsy radarów i tak zredukować siłę odbijanego echa, by okryte tą gumą przedmioty pozostały niewykryte. Materiał opracowany przez Niemców okazał się jednak nie do końca doskonały. Im dłużej trwał patrol U-boota, tym silniej sól morska oddziaływała na powłokę "Sumpf", stopniowo niwelując jej właściwości elektryczne, co powodowało, że z czasem aliancki radar znów "łapał" echo mimo okrycia "chrap" i peryskopów wspomnianym materiałem. Odbiornik "Tunis" też nie zawsze zdołał na czas ostrzec Niemców przed atakiem samolotów i niejeden z U-bootów zostawał zatopiony po wykryciu "chrap".
Możliwe, że o tym była tu już jakaś dyskusja, ale warto te dwie rzeczy wymienić razem - bo jedna powłoka miała U-booty chronić przed ASDICEM/sonarem , elementy drugiej - przed najskuteczniejszym alianckim radarem.
ted
Oberleutnant zur See
 
Tonaż: 275.000 BRT

Dołączył(a): 06.10.13, 20:35

Re: Alberich

Postprzez SnakeDoc » 11.04.14, 06:36

Projekt Schornsteinfeger został krótko omówiony w 9-tej części tekstu o chrapach:
http://www.ubootwaffe.pl/okrety/wyposazenie/chrapy
Bardzo dużo źródłowych informacji znajduje się w powojennym raporcie dostępnym tutaj:
http://www.cdvandt.org/CIOS%20XXVI-24.pdf

Ogólnie rzecz biorąc, obydwa projekty (Schornsteinfeger i Alberich) miały pewną część wspólną - oparte na Oppanolu, borykały się z tymi samymi problemami trwałości, odporności na czynniki zewnętrzne oraz przyczepności do elementów kadłuba.
SnakeDoc
Fregattenkapitän
Fregattenkapitän
Moderator Team
 
Tonaż: 545.000 BRT

Dołączył(a): 07.08.07, 20:55


Posty: 9 • Strona 1 z 1

Powrót do Konstrukcja kadłuba i wyposażenie



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość