1. Skip to Menu
  2. Skip to Content
  3. Skip to Footer>
 

Akcje ratunkowe U-Bootów wobec załóg Luftwaffe

Moderatorzy: Jatzoo, Brodołak

Posty: 1 • Strona 1 z 1

Akcje ratunkowe U-Bootów wobec załóg Luftwaffe

Postprzez ObltzS » 07.11.17, 19:27

Witam !


W trwającej długo BoA załogi U-Bootów nie tylko, jak powszechnie się sądzi, patrolowały olbrzymie połacie Atlantyku (i nie tylko) w poszukiwaniu tak samotnie płynących statków jak i w zorganizowanych konwojach, ale także brały udział w akcjach ratunkowych.

Najbardziej znamienną i znaną jest akcja załogi U 156 (d-ca KrvKpt. W. Hartenstein) wobec rozbitków z zatopionego przez siebie 12 września 1942 r. brytyjskiego liniowca RMS Laconia (19.695 BRT), którego Brytyjczycy wykorzystywali jako wojskowego transportowca. Ale akcja ta (przeprowadzona wspólnie z U 506 i U 507 oraz włoskim o. p. Cappellini, U 459 nie wziął udziału wobec zbyt dużej odległości od miejsca zdarzenia) miała miejsce wobec rozbitków wroga ze storpedowanego statku-transportowca.

Natomiast mało znane są fakty prowadzenia akcji ratunkowych załóg U-Bootów, jakie były dokonywane wobec lotników Luftwaffe. Są one w literaturze przedmiotu wymieniane sporadycznie, niejako przy okazji opisów innych zdarzeń, lecz nigdy nie stanowiły głównego motywu działań U-Bootów, ale są nader interesującymi przypadkami, które warto zebrać w jednym miejscu, a ponadto są przekładem wzajemnej więzi i solidarności, jaka w czasie trudnych wojennych dni łączyła żołnierzy z dwóch różnych formacji : marynarzy i lotników.


Poniżej lista odnotowanych przypadków (nie jest ona listą pełną) :

U 13 (d-ca Oblt.z.S. Karl Daublebsky von Eichhain) uratował wszystkich czterech członków załogi dryfującego samolotu typu Dornier Do 18 [MQ AN 6481 - w przybliżeniu 54° 51'N, 04° 05'E], tj. około 100 Mm na północny-wschód od Terschelling. Akcję podjęcia lotników z wody przeprowadzono około godziny 20:25 godzin w dniu 12 września 1939 r. Samolot z nieznanych przyczyn musiał awaryjnie lądować na morzu – załoga U 13 podjęła kilka prób holowania samolotu i utrzymania go na wodzie, co powiodło się częściowo - rankiem następnego dnia łódź została wzięta na hol przez niemiecki hydroplan GUNTHER PLÜSCHOW, ale później samolot został zalany i ostatecznie utonął.

U 30 (d-ca Kptlt. Fritz-Julius Lemp) uratował wszystkich czterech członków załogi dryfującego po awaryjnym lądowaniu z powodu awarii silnika samolotu typu Dornier Do 18 [MQ AN 3425 – w przybliżeniu około 58° 03'N, 05° 00'E], tj. około 40 Mm na południowy zachód od Egersund, Norwegia. Akcja ta miała miejsce 29 marca 1940 r. około godz. 04:00. Z uwagi na uszkodzenia samolotu, został on zniszczony przez załogę U-Boota ogniem dziełek p. lot.

U 17 (d-ca Kptlt. Udo Behrens) uratował wszystkich czterech członków załogi dryfującego samolotu typu Dornier Do 18 (awaryjne lądowanie) [MQ AN 2755 – w przybliżeniu około 59° 33'N, 01° 24'E], tj. około 100 Mm na południowy wschód od Szetlandów. Załogę samolotu uratowano dnia 26 kwietnia 1940 r. około godz. 05:33. Nie mając możliwości wzięcia go na hol, samolot został zniszczony i zatopiony ogniem działek p. lot. Przez załogę U-Boota.

U 47 (d-ca Kptlt. Günther Prien) uratował trzech lotników z gumowego pontonu [MQ AN 2757 – w przybliżeniu około 59° 27'N, 01° 12'E], tj. około 100 Mm na południowy wschód od Szetlandów. Dryfującą załogę łodzi latającej typu Dornier podjęto z wody o godz. 08.00 w dniu 6 czerwca 1940 r. Ocaleni stwierdzili, że ich łódź latająca (Dornier) została zestrzelona w walce powietrznej, jaka rozegrała się dwa dni wcześniej.

U 564 (d-ca Oblt.z.S. Reinhard Suhren) uratował wszystkich 22 członków załogi samolotu typu Junkers Ju 88 na wodach Zat. Gdańskiej w pobliżu Gdyni. Zdarzenie to miało miejsce w dniu 22 maja 1941 r. Niestety, są to wszystkie szczegóły dotyczące tego incydentu, który wydarzył się podczas treningu załogi U-Boota. Brak bliższych danych o przyczynach awarii samolotu.

U 105 (d-ca KrvKpt. Heinrich Schuch) uratował wszystkich siedmiu członków załogi samolotu typu Dornier Do 24 [MQ BE 6724 – w przybliżeniu około 46° 21'N, 15° 25'W], tj. około 330 Mm na północny-zachód od Cape Finisterre (Hiszpania). Akcja ratunkowa miała miejsce w dniu 5 lutego 1942 r. o godz. 13:30. U-Boot ten podjął wcześniej rozbitków z niemieckiego łamacza blokady SPREEWALD a jeden z nich pilnie potrzebował pomocy medycznej. W tym celu wysłano wspomnianą łódź latającą, by przejąć ciężko chorego, ale samolot rozbił się podczas lądowania na wodzie. Załogę samolotu uratowano a on sam wskutek uszkodzeń zatonął.

U 86 (d-ca Kptlt. Walter Schug) uratował trzech członków załogi samolotu typu Heinkel He 111 z gumowego pontonu na wodach Zat. Biskajskiej [MQ BF 4372 – w przybliżeniu około 47° 39'N, 08 ° 15'W], tj. około 200 Mm na zachód od Lorient (Francja). Podjęcie rozbitków z wody miało miejsce w dn. 14 lutego 1942 r. około godz. 09:31. Lotnicy, którzy zostali uratowani twierdzili, że ich samolot został zestrzelony poprzedniego dnia, a oni sami na próżno szukali drugiego gumowego pontonu z nadzieją, że pozostali członkowie załogi samolotu także przeżyli zestrzelenie.

U 587 (d-ca Kptlt. Ulrich Borcherdt) uratował pięciu członków załogi samolotu typu Focke-Wulf Fw 200 z gumowego pontonu [MQ BE 6789 - około 45° 39 'N, 15° 05' W], tj. około 300 Mm na północny-zachód od Cape Finisterre (Hiszpania). Akcję ratunkową przeprowadzono w dniu 15 lutego 1942 r. o godzinie 01:00 Ponieważ U-Boot znajdował się na początku swojego patrolu, ocaleni zostali przeniesieni na pokład powracającego do bazy U-130 trzy dni później – jak się później okazało, była to dla uratowanych lotników szczęśliwa decyzja, ponieważ U-587 już nigdy nie powrócił z patrolu. Załoga samolotu twierdziła, że w dn. 13 lutego wykonała ostrzał alianckiego okrętu, ale ich samolot został trafiony ogniem działek artylerii p. lot. podczas kolejnego nalotu, który zabił dowódcę i zmusił Fw200 do awaryjnego lądowania na morzu.

U 331 (d-ca Kptlt. Hans-Diedrich Freiherr von Tiesenhausen) uratował pięciu członków załogi włoskiego bombowca, którzy dryfowali na gumowym pontonie na wodach M. Śródziemnego [MQ CO 9225 - około 31° 57'N, 26° 18'E], tj. około 30 Mm na północny wschód od Sidi Barrani w Egipcie. Zdarzenie to miało miejsce w dniu 15 lutego 1942 r. Lotnicy którzy przeżyli, opowiadali, że ich samolot został zestrzelony w walce powietrznej przez trzy samoloty typu Hurricane po udanym ataku na krążownik, wchodzący w skład konwoju maltańskiego MW-9

U 431 (d-ca Kptlt. Wilhelm Dommes) uratował wszystkich sześciu członków załogi samolotu typu Dornier Do 24 oraz trzech lotników z samolotu typu Junkers Ju 88, którzy dryfowali na gumowych pontonach [MQ CO 5393 - około 34° 09'N, 24° 26'E], tj. około 50 Mm na południe od Krety. Akcję ratunkową przeprowadzono w dniu 15 czerwca 1942 r. około godz. 22:50. Łódź latająca Dornier rozbiła się podczas nieudanego wodowania, kiedy tego samego dnia próbowała ratować załogę zestrzelonego Junkersa.

U 83 (d-ca Kptlt. Hans-Werner Kraus) uratował wszystkich sześciu członków załogi dryfującego samolotu typu Dorniera Do 24 i pilota samolotu Bf 109 [MQ CO 5688 - około 33° 03'N, 23° 54'E], tj. około 60 Mm na północ od Tobruku. Akcję ratunkową przeprowadzono w dniu 15 czerwca 1942 r. ok. godz. 23:00. Łódź latająca Do 24 uratowała pilota z zestrzelonego myśliwca Bf 109, ale podczas podejścia do dryfującego samolotu zderzyła się z nim i tego dnia (15.06.'42) została zatopiona przez U-Boota po tym, jak wszyscy zostali przejęcie na pokład okrętu podwodnego

U 255 (d-ca Kptlt Reinhart Reche) uratował załogę samolotu typu Blohm & Voss BV 138 [MQ EG 8188 - około 78° 57'N, 20° 45'E], tj. około 5 Mm na południowy wschód od Wilhelmøya (Spitsbergen). W dn. 14 sierpnia 1942 r. ok. godz. 17:52 U-Boot podjął załogę wspomnianego samolotu, który został zmuszony do awaryjnego lądowania na morzu w pobliżu okrętu – powodem była awaria dwóch silników (prawdopodobnie skażone paliw). Samolot z unieruchomionymi silnikami ostał wzięty na hol i zestaw ten poruszał się powoli pośrednimi przystankami, wzdłuż wschodniego wybrzeża Spitsbergenu. Jednak pogorszenie się pogody w dn. 17.08.1942 (silny wiatr, wysokie falowanie) uniemożliwiło dalszą akcję z holowaniem samolotu i ostatecznie zdecydowano, że w pobliżu Storfjorden samolot zostanie zatopiony ogniem z działek p. lot. Okrętu.

U 205 (d-ca Kptlt. Franz-Georg Reschke) uratował pięciu włoskich lotników Savoia-Marchetti SM.79 dryfujących na gumowym pontonie [MQ CJ 7591 - około 37° 45'N, 08° 34'E], tj. około 20 Mm na północny zachód od Wysp Galitycznych w Tunezji. Dnia 14 sierpnia 1942 r. ok. godz. 18:20 zostali oni podjęci na pokład U-Boota – ocalenie lotnicy twierdzili, że zostali zestrzeleni po próbie ataku na brytyjski pancernik HMS NELSON, który osłaniał konwój w ramach operacji "Pedestal" płynący na Maltę, a oni przez dwa dni dryfowali na morzu.

U 205 (d-ca Kptlt. Franz-Georg Reschke) uratował pięciu lotników włoskiego samolotu Cant dryfujących na gumowym pontonie [MQ CJ 7498 - około 37° 33'N, 07° 30'E], tj. około 40 Mm morskich na północny-wschód od Bone (Algieria). Akcję ratunkową przeprowadzono w dniu 15 sierpnia 1942 r. około godz. 17:00. Uratowani lotnicy zostali zestrzeleni 11.08. podczas ataku na konwój udający się na Maltę. Była to druga udana akcja ratownicza załogi tego U-Boota w przeciągu 48 godzin.

U 589 (d-ca KrvKpt. Hans-Joachim Horrer) uratował załogę samolotu Heinkela He 111 [MQ AB 3475 - około 75° 27'N, 11° 30'E], tj. około 100 Mm na południowy zachód od Spitsbergenu. Podjęcie rozbitków z morza miało miejsce dn. 13 września 1942 r. ok. godz. 17:15. Lotnicy zostali zmuszeni do awaryjnego lądowania na morzu podczas nieudanego ataku na konwój PQ-18.

U 405 (d-ca KrvKpt. Rolf-Heinrich Hopman) uratował załogę Heinkela He 115 i dwóch lotników Junkers Ju 88 [MQ AC 1438 - około 75° 57'N, 22° 30'E], tj. około 50 Mm na południowy zachód od wyspy Hopen. Rozbitków podjęto w dniu 14 września 1942 r. ok. godz. 15:50. Samolot Heinkel rozbił się i zatonął podczas próby lądowania na morzu, aby podjąć pilotów z zestrzelonego w walce powietrznej samolotu Junkers, który nieskutecznie atakował konwój PQ-18. Po godzinie U-Boot dotarł do gumowego pontonu z lotnikami z Ju 88, ale trójka pilotów, która się do niego przywiązała, nie była w stanie złapać rzuconych im lin. Jeden z członków załogi okrętu podwodnego, Matrose Giese wskoczył do lodowatej wody, by przyciągnąć ponton na tyle blisko, aby przejąć pilotów. Jednak okazało się, że jeden z nich był już martwy, a pozostała dwójka była nieprzytomna z wychłodzenia. Obaj zmarli krótko po tym, jak zostali zabrani na pokład okrętu – doznane wcześniej obrażenia głowy i narządów wewnętrznych oraz wychłodzenie spowodowały ich zgon – wszyscy oni zostali pochowani w morzu.

U 77 (d-ca Oblt.z.S. Otto Hartmann) uratował 2 lotników z samolotu Junkers Ju 88 [MQ CH 9445 - około 37° 03 'N, 03° 06' E] tj. około 20 Mm na północ od Algieru (Algieria) w dniu 14 listopada 1942 r. ok. godz. 14:10. Samolot ten został zestrzelony podczas walki powietrznej.

U 405 (d-ca KrvKpt. Rolf-Heinrich Hopman) uratował 2 lotników dryfującego samolotu Heinkel He 59 w dniu 25 stycznia 1943 r. ok. godz. 14:05. U-Boot był w trakcie przeprowadzania prób morskich po wypłynięciu z portu (baza Bergen w Norwegii), gdy napotkał dryfujący samolot, który został wzięty na hol a następnie został przekazany holownikowi, który wypłynął z Bergen.

U 341 (d-ca Oblt.z.S. Dietrich Epp) uratował załogę dryfującego samolotu Arado Ar 196 [MQ AO 8411 - około 55° 27'N, 15° 35'E], tj. około 25 Mm na północny wschód od Bornholmu. Akcja ratunkowa miała miejsce w dn. 25 marca 1943 r. Samolot rozbił się podczas prowadzonych ćwiczeń przeciw okrętom podwodnym - dwóch rannych lotników zdołano uratować.

U 489 (d-ca Oblt.z.S. Adalbert Schmandt) uratował trzech lotników z samolotu Blohm & Voss BV 138 [MQ AF 7369 - około 63° 03'N, 02° 37'E], tj. około 100 Mm na zachód-północny-zachód od Alesund (Norwegia). Samolot ten został zestrzelony w walce powietrznej a lotników podjęto z wody w dn. 28 lipca 1943 r. Jednak kilka dni później (4 sierpnia 1943 r.) U-Boot ten został zatopiony przez Sunderland z 423 Sqn RAF i niemal prawie wszyscy członkowie załogi okrętu, w tym trzech uratowanych lotników zostali jeńcami wojennymi.

U 601 (d-ca Kptlt. Peter-Ottmar Grau) uratował załogę dryfującego (awaryjne lądowanie na morzu) samolotu Blohm & Voss BV 138 [MQ AT 2421 - około 76° 09'N, 57° 10'E], tj. około 30 Mm na północny zachód od wyspy Severny (Novaya Zemlya) Lotników wzięto na pokład U-Boota w dn. 20 sierpnia 1943 r. ok. godz. 22:55 r. Podczas akcji ratowniczej okręt podwodny początkowo wziął na hol samolot, ale pogorszenie się pogody i pojawienie się sowieckiego samolotu patrolowego następnego dnia zmusiło załogę U 601 do odcięcia holu – było to przyczyną całkowitej utraty tego samolotu, który ostatecznie zatonął.
U 340 (d-ca Oblt.z.S. Hans-Joachim Klaus) uratował 5 lotników z samolotu Focke-Wulf Fw 200 dryfujących na gumowym pontonie [MQ CG 1631 - około 41° 57'N, 11° 50'W], tj. około 140 Mm na zachód od Vigo (Hiszpania). Lotników przejęto w dniu 24 sierpnia 1943 r. ok. godz. 03:35. Ocaleni piloci twierdzili, że ich samolot został zestrzelony w czasie walki powietrznej poprzedniego dnia.

U 255 (d-ca Kptlt. Reinhart Reche) uratował załogę samolotu Blohm & Voss BV 138 [MQ ĘF 7563 - około 78° 33 'N, 54° 15'], tj. około 100 Mm na południe od Ziemi Franciszka Józefa. Załoga łodzi latającej z powodu błędu kompasu i znacznemu zboczeniu z kursu została zmuszona do awaryjnego lądowania na morzu z powodu wyczerpania się zapasów paliwa. Piloci zostali podjęci przez załogę U-Boota w dniu 12 września 1943 r. ok. godz. 17:30. Początkowo dryfująca łódź latająca została odnaleziona przez U 307 (d-ca Oblt.z.S. Friedrich-Georg Herrle) ok. godz. 16:00 w dniu 12 września i podjęto się holowania samolotu. Lotników przekazano na okręt U 225, a z powodu pogarszających się warunków pogodowych U 307 13.09. ostatecznie zrezygnował z prób dalszego holowania samolotu BV 138. Była to druga taka akcja załogi tego U-Boota.


U 865 (d-ca Oblt.z.S. Dietrich Stellmacher) uratował załogę rozbitego samolotu Arado Ar 196 podczas treningu (ćwiczenia taktyczne) na Morzu Bałtyckim niedaleko wyspy Bornhol w dn. 7 stycznia 1944 r.

U 873 (d-ca Kptlt. Friedrich Steinhoff) uratował jednego lotnika z samolotu Blohm & Voss BV 138 z gumowego pontonu (dinghy) [MQ AO 8432 - około 55° 27'N, 16° 45'E], tj. około 50 Mm na północ od Stolpmünde. Lotnika podjęto w dniu 23 maja 1944 r. o godz. 10:55. Samolot ten uległ awarii podczas lądowania na wodzie z powodu pożaru jednego z silników (odbywał rutynowy lot treningowy na południe od Bornholmu) – oprócz uratowanego lotnika podjęto na pokład U-Boota także ciała dwóch lotników, którzy zginęli podczas niefortunnego lądowania.

U 243 (d-ca Kptlt. Hans Märtens) uratował jednego lotnika z omyłkowo zestrzelonego Junkers Ju 88 [MQ AN 2911 - około 59° 57'N, 04° 12'E], tj. około 90 Mm na południowy zachód od Bergen (Norwegia). Pilota podjęto w dniu 11 czerwca 1944 r. o godzinie 02:05. Zaledwie kilka minut po nadaniu przez samolot prawidłowych sygnałów rozpoznawczych podczas przelotu nad pobliskim U 1000 (d-ca Oblt.z.S. Willi Müller) samolot ten przeleciał także bezpośrednio nad U-243 i został zestrzelony, gdyż nie zdążył odpowiedzieć na czas na wysłane przez U-Boot sygnały rozpoznawcze.

użyty skrót MQ odnosi się do kwadratu siatki Kriegsmarine


Znamienna wobec tych akcji wydaje się być postawa d-c U-Bootwaffe Grossadmirała Karla Dönitza – po dwóch akcjach ratunkowych przeprowadzonych przez załogi U-Bootów wobec niemieckich lotników w lutym 1942 r., napisał on w swoim dzienniku wojennym :

"Jakkolwiek satysfakcjonujące może być uratowanie załóg samolotów przez dwa okrtęty podwodne w ciągu ostatnich kilku dni, i chociaż taka pomoc jest naturalna, to jednak zawsze trudno jest zdecydować, czy łodzie podwodne podczas swoich patroli powinny być użyte do poszukiwania załóg samolotów, które zostały zestrzelone. W obecnych warunkach każda kropla paliwa jest niezbędna dla okrętów, jeśli mają one mieć zapewnioną wystarczającą swobodę działania w odległych obszarach operacyjnych. Może się zdarzyć, że wniosek o pomoc będzie musiał zostać odrzucony ze względu na obowiązki operacyjne."


Jak się okazało, jego przełożeni byli zdecydowanie innego zdania zdania :

"Powinno wszystkim bardzo zależeć na uratowaniu doświadczonej załogi samolotu, która została wysłana do prowadzenia wojny morskiej, że musiałby zaistnieć bardzo poważny powód, gdyby odmówiono tym załogom takiej pomocy."

Postawa ta, co najmniej mocno dyskusyjna, z całą mocą uwidoczniła się ponownie już za pół roku, podczas wydania przez K. Dönitza słynnego rozkazu Laconia-Befehl (17.09.1942 r.), nakazującego zaniechania ratowania rozbitków z zatopionych jednostek wroga ...

1.Jeglicher Rettungsversuch von Angehörigen versenkter Schiffe, also auch Auffischen von Schwimmenden und
Anbordgabe auf Rettungsboote, Aufrichten gekenterter Rettungsboote, Abgabe von Nahrungsmitteln und
Wasser, haben zu unterbleiben. Rettung widerspricht den primitivsten Forderungen der Kriegführung nach
Vernichtung feindlicher Schiffe und Besatzungen.
2. Befehle über Mitbringung Kapitäne und Chefingenieure bleiben bestehen.
3. Schiffbrüchige nur retten, falls Aussagen für Boot von Wichtigkeit.
4. Hart sein. Daran denken, dass der Feind bei seinen Bombenangriffen auf deutsche Städte auf Frauen und
Kinder keine Rücksicht nimmt.
ObltzS
Admiral
Admiral
Moderator Team
 
Tonaż: 1.600.000 BRT

Dołączył(a): 05.07.05, 19:31
Lokalizacja: Polska południowa

Posty: 1 • Strona 1 z 1

Powrót do II Wojna Światowa



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron