1. Skip to Menu
  2. Skip to Content
  3. Skip to Footer>

Z morskiego dna zniknęły wraki...

Moderatorzy: Jatzoo, Brodołak, ObltzS

Posty: 3 • Strona 1 z 1

Re: Z morskiego dna zniknęły wraki...

Postprzez quarvus » 01.08.19, 14:03

Na ten sam temat, ale dotyczy holenderskich okrętów podwodnych (z forum DWS i facebooka MSiO):

U wybrzeży Malezji doszło do kradzieży wraków dwóch okrętów podwodnych. Chodzi o dwie zatopione w pierwszych dniach II wojny światowej na Pacyfiku na japońskich minach jednostki holenderskie: HNLMS O-16 oraz HNLMS K-XVII. Po wrakach został jedynie odciski w dnie. Co gorsza w okrętach znajdowały się szczątki 79 poległych marynarzy. Najprawdopodobniej okręty zostały nielegalnie wydobyte i pocięte na złom. Wartość stali, z której były zbudowane szacowana jest na 1,3 mln USD za sztukę (nie licząc droższych metali kolorowych, jak np. kable i śruby napędowe).
Ostatnio sprawę grabieży wraków w tamtych rejonach podnosiła też Royal Navy, informując, że doszło do naruszenia wraków brytyjskich i holenderskich okrętów zatopionych w trakcie Bitwy na Morzu Jawajskim.


W komentarzu do tego wpisu na https://pl-pl.facebook.com/MagazynMSiO można przeczytać krótką analizę zjawiska spod pióra Konrada Jurkowskiego:

W zeszłym roku przygotowałem referat na organizowaną w IA UJ studencko-doktorancką archeologiczną konferencję "Aqua Vitae II: Dziedzictwo człowieka w środowisku wodnym" na temat grabieży wraków z Morza Jawajskiego i ogólnie do ciekawych wniosków doszedłem:
- Wraki rzecz jasna mają wysoką jakość stali zawierającą metale szlachetne i kolorowe, dlatego są atrakcyjne dla złomiarzy.
- Jest to stal o „niskim napromieniowaniu tła”. Jedyne źródło takiej stali na świecie. Przydatna przy produkcji wyspecjalizowanej aparatury medycznej oraz aparatury do mierzenia promieniowania - nie wiem ile w tym prawdy, ale podobno bardzo możliwe.
- Prawo międzynarodowe jest nieprecyzyjne, guzik warte i nikt go nie egzekwuje.
- Do wydobycia wykorzystuje się barki wyposażone w dźwigi. Tego typu jednostki symulują statki do połowu ryb.
- Wraki są rozcinane palnikami oraz wysadzane ładunkami wybuchowymi.
- Wg ekspertów, wydobycie wraków z głębokości poniżej 50 m p.p.m. było niemożliwe. Jak się okazało, jest to nieprawda bo wraki te spoczywały na średnio 70 metrach. Mało tego, zachowanie miejsca zalegania HMS Exetera wskazuje, że HMS Exeter był cięty palnikami a nie wysadzany (zachowane są naniesione przez prądy morskie "wydmy" piachu przylegające wcześniej do burt wraku. Ładunki wybuchowe najprawdopodobniej by owe "wydmy" rozsiały)
- Jednorazowo można wydobyć ok. 100 ton stali. 1 tona jest warta ok. 150-200 USD.
- Wrak o wyporności od 6000-8000 ts. Jest wart od 6 do 9 mln USD.
- Wydobycie wraków trwało kilka miesięcy. Grabież wraków jest problemem międzynarodowym i trwa od wielu lat, lecz to co zrobiono na Morzu Jawajskim to ewenement, ponieważ usunięto wraki w całości a nie w pojedynczych fragmentach.

Z powodu wydobycia wraków stracono szansę dla archeologii wojennej i podwodnej, ponieważ:
- Wraki nie zostały nigdy dokładnie przebadane przez historyków i archeologów. Niestety już nie będzie prowadzonych tam badań archeologicznych.
- Utracono możliwość odtworzenia dokładnego przebiegu bitwy i uzupełnienia relacji świadków oraz alianckich i japońskich raportów z jej przebiegu.

Sprofanowano też wraki z bitwy pod Kuantanem, wydobyto z nich śruby okrętowe wykonane z wysokiej jakości brązu manganowego. Nie mogłem nigdzie znaleźć dokładnych informacji co do ich wartości, jedne źródła podają 20 tys USD za sztukę, a inne nawet i 250 tys. USD za sztukę. To jest jakaś dezinformacja?
Ponadto, W przeciągu ostatniej dekady z wraków spoczywających wokół Danii po bitwie jutlandzkiej w 1916 roku dokonano kradzieży elementów wykonanych z brązu o wartości przynajmniej 1,9 mln USD.

Jakie są zagrożenia?
- Szacuje się, że na dnie mórz spoczywa ponad 3 mln wraków z których zlokalizowano mniej niż 1%, a zinwentaryzowano i przebadano jeszcze mniej.
- Coraz popularniejsza turystyka wrakowa i brak możliwości monitorowania jej. Tacy turyści mogą kraść poszczególne elementy wyposażenia okrętowego lub załogi.
- Nielegalni złomiarze prawdopodobnie mają dostęp do aparatury sonarowej i sami monitorują dno morskie w poszukiwaniu wraków. Nie wiemy ile wraków udało się nielegalnie spenetrować lub wydobyć.
- We wrakach wciąż może zalegać paliwo, amunicja lub chemikalia. Istnieje zagrożenie wywołania katastrofy ekologicznej.
- Proceder rabunku będzie się nasilał.
- Istnieje prawdopodobieństwo że rządy państw takich jak Indonezja doskonale wiedzą o tym procederze i być może w ogóle są w to zamieszane.
- Marynarka wojenna Indonezji Filipin czy Malezji nie jest w stanie pilnować wraków, bo sami mają więcej roboty z innymi zadaniami.
Toczone są tam tzw. "wojny o ryby" polegające na nielegalnym połowie w wyłącznych strefach ekonomicznych. Marynarki wojenne tych państw zajmują się ściganiem rybaków z innych krajów dokonujących nielegalnych połowów.

Jakie są szanse?
- Konwencja UNESCO o ochronie podwodnego dziedzictwa kulturowego 2001 roku - Zakłada iż podwodne dziedzictwo kultury oznacza wszelkie ślady egzystencji ludzkiej mające kulturowy, historyczny bądź archeologiczny charakter, które pozostawały częściowo lub całkowicie pod wodą, okresowo lub stale przez co najmniej 100 lat. Niestety nie obejmuje wraków z II wojny światowej. (Wiele krajów, w tym USA, Wielka Brytania, Indonezja czy Polska nie ratyfikowała tego dokumentu, bo jego egzekwowanie jest bardzo drogie).
- Konwencja Narodów Zjednoczonych o prawie morza z 10 grudnia 1982 roku - W praktyce określa jedynie obowiązek preferencyjnego traktowania państwa pochodzenia znaleziska oraz współpracy przy ochronie znalezisk. W żaden sposób nie była ona w stanie ograniczyć komercyjnej eksploracji wraków i nie przyczyniła się też do ograniczenia zwykłej grabieży morskiego dziedzictwa.
Przeciwdziałania
- Doprecyzowanie i udoskonalenie prawa międzynarodowego.
- Monitoring jednostek pływających za pomocą radiolatarni oraz dozoru satelitarnego z pozycjonowaniem i identyfikacją.
- Każdy statek zachowujący się podejrzanie na otwartych wodach, powinien być monitorowany i sprawdzany po powrocie do portu.


Mnie to powala. Nie wiem czy winić Chińczyków, czy już siłami indonezyjskimi lub malezyjskimi wystarczyło to zrobić.
A kiedyś wmawiano mi, że złomiarstwo to polska tylko plaga... Jeden nurek z Poznania kilka lat temu stracił życie nielegalnie nurkując na "Gustloffie", teraz ciało wydobyto. Gdyby tylko był w stanie, to na pewno wyniósłby, co tam mu w ręce wpadło z wraku...
Z tego wynika, że powinno się podnieść kilka takich wraków i przeznaczyć do muzeów - w ten sposób okręty zostałyby uratowane, choćby niektóre, a my moglibyśmy sobie oglądać taki O16 lub KXVII na przykład w Holandii lub Indonezji.
A tak wszyscy naiwnie czekali, nie wiem na co. Badań nie zrobiono, uważano to za grób, a ktoś inny wziął posprzątał to jako złom i już koniec...
quarvus
Leutnant zur See
 
Tonaż: 109.000 BRT

Dołączył(a): 14.12.07, 12:07
Lokalizacja: Poznań

Re: Z morskiego dna zniknęły wraki...

Postprzez ObltzS » 01.08.19, 20:52

Witam !

quarvus napisał :
Mnie to powala. Nie wiem czy winić Chińczyków, czy już siłami indonezyjskimi lub malezyjskimi wystarczyło to zrobić.
A kiedyś wmawiano mi, że złomiarstwo to polska tylko plaga... Jeden nurek z Poznania kilka lat temu stracił życie nielegalnie nurkując na "Gustloffie", teraz ciało wydobyto. Gdyby tylko był w stanie, to na pewno wyniósłby, co tam mu w ręce wpadło z wraku...
Z tego wynika, że powinno się podnieść kilka takich wraków i przeznaczyć do muzeów - w ten sposób okręty zostałyby uratowane, choćby niektóre, a my moglibyśmy sobie oglądać taki O16 lub KXVII na przykład w Holandii lub Indonezji.
A tak wszyscy naiwnie czekali, nie wiem na co. Badań nie zrobiono, uważano to za grób, a ktoś inny wziął posprzątał to jako złom i już koniec...


Tak niestety wygląda proza życia, która z poważnie pojmowaną archeologią morską ( w tym podwodną) nie ma nic wspólnego - poszczególne muzea morskie nigdy nie będą dysponowały takimi funduszami, jak wyspecjalizowane firmy, które albo same poszukują takich okazji lub działają na zlecenie innych ... to już z wolna staje się "przemysłem" i jak pokazują przeróżne przykłady, na tyle intratnym, że zainwestowane w podnoszenie wraków kwoty ostatecznie zwracają się wielokrotnie ...

Dla tych ludzi takie określenia jak, podwodny grób czy morska mogiła nie mają żadnego odniesienia moralnego czy historycznego, a dla zdobycia kolejnego 1.000 dolarów są gotowi zrobić niemal wszystko ...
ObltzS
Admiral
Admiral
Moderator Team
 
Tonaż: 1.683.000 BRT

Dołączył(a): 05.07.05, 19:31
Lokalizacja: Polska południowa


Posty: 3 • Strona 1 z 1

Powrót do Nie związane



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość