1. Skip to Menu
  2. Skip to Content
  3. Skip to Footer>

'Podwodna' Wolfpack ;-)

Moderatorzy: Jatzoo, dragonfly

Posty: 168 • Strona 5 z 71, 2, 3, 4, 5, 6, 7

Postprzez Grom » 17.03.04, 07:53

Troszke sie znam :) mam Lacze ADSL 512/1.0 hostowalem gre dla 12 graczy lagow nie zanotowano. Gra ma takie niedoroby, ze polecam wam najpierw poczytac o taktykach zywych DD, zeby nie bylo przykrych niespodzianek jak storpedowanie na peryskopowej. Lub ostrzelanie DD armatki pokladowej. Wymaga to oczywiscie regulaminow kierujacych graczy SH2 w strone atakowania merchantow w pierwszej kolejnosci, oj dluuugo by o tym pisac. W kazdym razie ja preferuje symulowanie pola walki w ataku i obronue konwoju, a nie walce na bij zabi ale wygraj. stad sa polskie 2 klany SH2 i DC. Polecam abyscie poczytali o wrogu i o tym jak dzialaja DD na stronie mojego autorstwa:
http://www.republika.pl/destroyer_command/
Calkiem niedawno, a w zasadzie wczoraj wpadlem na pomysl przeniesienia artykulow i taktyk ze strony glownej na inny host i zrobienia z tego oddzielnej strony. Dla niewtajemniczonych z patchami Pm 1.03 jest tez artykulik o manualnym zanurzaniu na sterach pod tym linkiem:
http://vpnavy.e-technologie.biz/www/art ... aszyny.htm
Bardzo pomocna rzecz w chwili gdy DD wlasnie siedzi na karku. Mamy nadzieje, ze wywiazemy wspolprace i zagramy sobie jakas bitewke w wiekszym gronie. Tu prosba o zalatwienie przekierowania portow UDP i TCP/IP do ludzi z laczami LAN.
Grom
Fregattenkapitän
 
Tonaż: 701.000 BRT

Dołączył(a): 16.03.04, 11:22
Lokalizacja: Reading UK

Postprzez matchaus » 17.03.04, 10:46

Grom --> Przystepuję do lektury. Szczególnie interesuje mnie to sterowanie sterami głębokości...
Ale tak jak rozumiem możliwość zatopienia U-Boota torpedami na peryskopowej, to ostrzelania DD przez U-Boota pojąć za groma ;) nie mogę!
Wszak prawda historyczna wielokrotnia dawał świadectwo takim pojedynkom! Owszem - w realiach gry to czyste samobójstwo, ale... dlaczego?

Dziękuję za linki i pozdrawiam.
matchaus
Leutnant zur See
 
Tonaż: 145.000 BRT

Dołączył(a): 23.02.04, 09:29
Lokalizacja: Konin

Postprzez Grom » 17.03.04, 11:15

Tak jak pisalem niedoroby, stad sa wlasnie regulaminy. wprawdzie rzaden regulamin nie naparwi buggow gry, ale jak sa cywilizowani ludzie to wszystko da sie zalatwic i umowic. Aha jeszcze cos, no wlasnie o to idzie, ze gra daje takie, a nie inne mozliwosci graczom obu stron. Dllatego my mamy w regulaminie koniec rozrgywki po wytopieniu/rozlaczeniu jednej ze stron. I z reguly umawiamy sie choc nie ma takiej potrzeby bo chlopaki cenia tonaz a nie DD (za 1tone u nas) ze DD nie uzywaja torped w stosunku do U-bootow, a Ci z kolei uzywaja torped w stosunku do eskorty tylko w samoobrnie koniecznej. Czyli inaczej mowiac jesli DD uslyszy torpedy a sytuacja bedzie taka, ze nie jest to obrona u-boota tylko atak na eskortowca. Wowczas DD tez czuje sie zwolniony, ze slowa i uzywa torped. Niemniej jednak nie jest to jakis punkt zapalny bo nikt nikomu niczego nie zabroni. Liczy sie przede wszystkim dobra zabawa, a nie wyniki
Grom
Fregattenkapitän
 
Tonaż: 701.000 BRT

Dołączył(a): 16.03.04, 11:22
Lokalizacja: Reading UK

Postprzez Grom » 17.03.04, 11:29

I cos jeszcze pzryszlo mi do glowy, odnosnie tych armat. No wlansie, ze nie jest to samobojstwo celnosc armatki na ubocie wielokrotnie przewyzsza celnosc artylerii na DD (nawet z radarowym wspomaganiem celowania) nie wiem dlaczego tak jest, ale jest. Dlatego tez wiekszosc graczy DD woli grac misje pozniejsze ryzykujac nawet to, ze uboty sa wyposazone w torpedy FaT i TV
Grom
Fregattenkapitän
 
Tonaż: 701.000 BRT

Dołączył(a): 16.03.04, 11:22
Lokalizacja: Reading UK

Postprzez Jatzoo » 17.03.04, 11:43

I z reguly umawiamy sie choc nie ma takiej potrzeby bo chlopaki cenia tonaz a nie DD (za 1tone u nas) ze DD nie uzywaja torped w stosunku do U-bootow, a Ci z kolei uzywaja torped w stosunku do eskorty tylko w samoobrnie koniecznej. Czyli inaczej mowiac jesli DD uslyszy torpedy a sytuacja bedzie taka, ze nie jest to obrona u-boota tylko atak na eskortowca. Wowczas DD tez czuje sie zwolniony, ze slowa i uzywa torped.


To mam takie pytanie, bo trochę tego nie rozumiem(y) - Wy możecie nas topić bez żadnych ograniczeń...?

Coś tu jest nie tak chyba....

Bo wątpie byście nas tylko przeganiali asdikiem - puszczając w eter 'Mam Cię'...
Jatzoo
Grossadmiral
Grossadmiral
Global Mod
 
Tonaż: 2.323.000 BRT

Dołączył(a): 22.08.02, 15:03

Postprzez Jatzoo » 17.03.04, 11:46

I taki przykład:

Jak możecie zobaczyć w naszej misji 'Malta nr 2' - dostęp do konwoju bronił mi eskortowiec - ponieważ aby mieć 100% pewności, że moje torpedy trafią w merchanty, musiałem dać Całą Naprzód by zbliżyć się jak najbliżej do moich celów - a to równoznaczne było z natychmiastowym wykryciem mnie przez wspomniany eskortowiec - nie pozostało mi więc nic, jak go tylko zatopić, by mieć już wolną i bezpieczną drogę do transportowców....
Jatzoo
Grossadmiral
Grossadmiral
Global Mod
 
Tonaż: 2.323.000 BRT

Dołączył(a): 22.08.02, 15:03

Postprzez matchaus » 17.03.04, 11:47

Grom --> Rozumiem, że ów "regulamin" został stworzony w wyniku długiej praktyki, a nie po to, by komuś cokolwiek utrudniać :)
Wszystkie Twoje porady właśnie sobie drukuję. Przeczytam z uwagą i na pewno będę mądrzejszy :)
Z ta zabawą to tez jest pojęcie względne... Dla "wyjadacza" na pewno zabawą nie będzie topienie niedoświadczonych dowódców U-Bootów.
Tak samo jak dla U-Boot commandera niszczenie stojących DD (vide moje wspomnienia z Azorów :))

Pozdrawiam
matchaus
Leutnant zur See
 
Tonaż: 145.000 BRT

Dołączył(a): 23.02.04, 09:29
Lokalizacja: Konin

Postprzez Grom » 17.03.04, 11:52

Wyglada to tak, ze staramy sie unikac sytuacji glupich i nierealnych. Gracze SH2 (do ktorych tez sie zaliczam i calkiem sobie swietnie radze) atakuja konwoj i staraja sie przezyc misje, natomiast gracze DC bronia tego konwoju. Cala zabawa polega na tym, ze czesto nasi atakuja konwoju w przeciagu kilku ostatnich minut tak by DD nie mialy czasu na odpowiedz. Sztuka zalatwienia plynacego u-boota w glebokim zanurzeniu jest naparwde bardzo trudna. Nie ma rzadnego przepisu zabraniajacego strzelania do DD. Kierujemy sie preferencjami graczy. Jedni daja sie wykryc wczesnie i walcza inni z kolei czekaja do konca (gry z reguly po 2 godziny) by zaatakowac. Gra wyglada tak, ze sukcesem dla u-boota jest storpedowanie mercha lub kilku i przezycie misji. Dla gracza DD jest sukcesem obronienie konwoju przed startami i przezycie misji. Przy czym zatopienie u-boota nie jest celem priorytetowym i czesto sie zdarza, ze konczymy gre gdy konwoj jest juz daleko ale czas gry nie minal. Za to u-boot ma zaliczone przezycie. Ah i jeszcze cos. Dosc czesto w instalatorach misji okrety eskorty zwyczajnie nie maja torped lub tylko 1 torpede do obrony wlasnej. To spowodowalo powstanie Taktyki 25m kiedy u-boot strzela ponizej peryskopowej, na sluch i jest przy tym bezpieczny przed torpedami DD. Nie pisalem o tym jeszcze w taktykach, ale bede.

Nasz regulamin jest zaadoptowanym regualminem ligi WolfPack/Eagle z Subsimu, z paroma zmianami. Ten wlasnie regulamin uwazam za taki, ktory kieruje graczy obu stron w strone symulowania tego ci dzialo sie naprawde, a ine strzelania do DD z broni przeciwlotniczej, lub armat pokladowych wykorzystujac niedorobki gry by mozna bylo zawsze wygrac. Oczywiscie nawet najlepszy regulamin nie zalatwo wszystkiego, stad poprostu umowy towarzyskie miedzy ludzmi.
Grom
Fregattenkapitän
 
Tonaż: 701.000 BRT

Dołączył(a): 16.03.04, 11:22
Lokalizacja: Reading UK

Postprzez Jatzoo » 17.03.04, 12:20

Zawsze gracie 'na czas'...?

To raczej wyklucza jakąkolwiek głębszą taktyke ze strony U-Bootów.
Wy posuwacie się średnio 10-40 węzłów - my jak zejdziemy w głębiny, przeczekamy/przetrwamy ;) Wasz atak, i znów się wynurzymy by wyprzedzić konwój, to już dawno minie 2 godziny.

Zwykle nasze 'pojedynki' zaczynają się koło 22 i kończą przed 2 - i to bardzo często z czasem ustawionym x16 by zastosować jakąś 'taktykę' - obejścia eskorty...

Nie wiem czy mój pomysł przejdzie - ale proponowałbym dziś chociażby przez 1 godzinę byście pozwolili nam 'wyczuć' sprawę z żywymi DD - inaczej gra się z kompem, a inaczej z żywymi przeciwnikami...
Jatzoo
Grossadmiral
Grossadmiral
Global Mod
 
Tonaż: 2.323.000 BRT

Dołączył(a): 22.08.02, 15:03

Postprzez matchaus » 17.03.04, 12:37

Jatzoo --> Raz grałem z żywym DD. Wrażenie jest... ogromne :)
Szczególnie jak dźwięk śrub zaczyna nad Tobą narastać, a Ty zaciskasz paluchy na myszy i łamiesz głowę w którą stronę odbić :D

A jeśli chodzi o kondycję, to trzeba wypijać morze kawy, palić multum papierosów, używać kobitki gdzie tylko się da i w ten sam sposób łapać sen :D
Ale co ja Wam będę mówił Kaleu - trzeba być rączym jak jeleń, wytrzymałym jak rzemień i silnym jak stal Kruppa!

Odmaszerować! ;)
matchaus
Leutnant zur See
 
Tonaż: 145.000 BRT

Dołączył(a): 23.02.04, 09:29
Lokalizacja: Konin

Postprzez Grom » 17.03.04, 14:25

Mam dla was taka dobra nowine, ze misje przynajmniej te z STAT_WPL sa ukloadane w taki sposob by u-boot dotarl do konwoju w przewidywanym czasie 2 godziny. Mozemy sie poisilic i poszukac czegos innego jakichs alternatywnych map. Zla wiadomosc jest taka, ze nie liczylbym na zastosowanie taktyki Kretschmera, ani na przeczekanie zanim przeplynie DD. Kazdy stojacy po cichu u-boot w zanurzeniu jest sam sobie winien swojej smierci :) To kolejne rzeczy, o ktorych nie wiedzieliscie. Gdyby byl to symulator tak oddajacy realizm jak Sub Command byloby cool. Niestety tak nie jest, i wielka szkoda :( Wlasnie dlatego byscie poczytali o tym jak pracuje eskorta polecilem wam te stronki mojego autorstwa. Byscie wiedzieli takze to, ze niezaleznie od tego co zrobicie podczas bitwy. Jezeli raz wejdziecie w pole slyszalnosci sonarow pasywnych eskorty to juz sie z nich nie wyrwiecie. Pisac by o tym mozna caaaaaaaaale encyklopedie buggow gry. Pozostaje jedynie nam czekac na SH3 (cale szczescie juz niedlugo)
Grom
Fregattenkapitän
 
Tonaż: 701.000 BRT

Dołączył(a): 16.03.04, 11:22
Lokalizacja: Reading UK

Postprzez matchaus » 17.03.04, 15:01

Taaak... to jest ta przykra prawda, która wyłania się ze słów Groma.

Po prostu - granie U-Bootem jest przykro nudne i trudne!
DD ma szerokie pole do popisu, a U-Boot może co najwyżej odpalić torpedy do konwoju, jeśli będzie miał tyle szczęścia by podejść...
Jako dowódca U-Boota zaczynasz stosować jakieś chore taktyki, które można i tak o kant du*y rozbić, gdyż wytrawny dowódca DD ma cię w szachu...

Spróbować można, ale już pomału widzę czym to się skończy.
matchaus
Leutnant zur See
 
Tonaż: 145.000 BRT

Dołączył(a): 23.02.04, 09:29
Lokalizacja: Konin

Postprzez Jatzoo » 17.03.04, 15:19

Ja w ogóle nie widzę szansy 'równego' pojedynku - ale z chęcią wypróbuję SH vs DC.

Najwyżej dzięki nam klany DD sobie nabiją punktów ;)
Jatzoo
Grossadmiral
Grossadmiral
Global Mod
 
Tonaż: 2.323.000 BRT

Dołączył(a): 22.08.02, 15:03

Postprzez Grom » 17.03.04, 15:57

Nie ma klanow DC. Musze przyznac, ze czytajac ksiazke p.t. "Konwoje Arktyczne 1941-1945" Richarda Woodmana. Zapragnalem takich misji jak chociazby losy konwoju PQ-17 z masami atakujacych samolotow i ubotami wokol. Lub zagranie sobie na ten przyklad Bismarckiem w bitwie nawodnej interop jest fajna sparwa. Mam zupelnie odmienne zdanie na temat sytuacji w bitwie SH2 vs DC. To wlasnie gracze SH2 maja zaawansowanie w stosunku do graczy DC, wszystko zalezy od stopnia poznania gry.
Grom
Fregattenkapitän
 
Tonaż: 701.000 BRT

Dołączył(a): 16.03.04, 11:22
Lokalizacja: Reading UK

Postprzez Jatzoo » 17.03.04, 22:32

Dziś (17.03) o godzinie 22:00 miał się rozegrać 'pojedynek' wraz z chłopakami z VPN..

Ze strony ubootwaffe.pl poza mną nikt się nie stawił - nie musze pisać jak głupio mi było - zwłaszcza, że po 'przeciwnej' stronie chętnych było aż 10 osób...

Przy takim podejściu, nie wiem czy VPN będzie jeszcze chciało z nami kiedyś zagrać :(
Jatzoo
Grossadmiral
Grossadmiral
Global Mod
 
Tonaż: 2.323.000 BRT

Dołączył(a): 22.08.02, 15:03

Postprzez Grom » 18.03.04, 01:22

Nic sie nie stalo. Rozumiemy, ze od pomyslu do daty walki bylo malo czasu, a ludzie maja swoje zycie w realnym swiecie i nie kazdy moze. Zagralismy STAT-a i wszyscy sie dobrze bawili. Gry to tylko dodatek do dobrej zabawy i poznawania nowych ludzi. Mamy nadzieje, ze wspolpraca nam rozkwitnie i bedziemy czesciej sie spotykac na bitewkach. Zaproponujcie jakis termin, z wyprzedzeniem kilku dni, wtedy kazdy sobie pouklada plany na dany wieczor. Zaloze nowe forum propozycji bitew towarzyskich, z mozliwoscie postowania przez gosci.
Grom
Fregattenkapitän
 
Tonaż: 701.000 BRT

Dołączył(a): 16.03.04, 11:22
Lokalizacja: Reading UK

Postprzez matchaus » 18.03.04, 08:12

Nie mam zbyt wiele na swoje usprawiedliwienie...
Wróciłem do domu po 21.00, coś przegryzłem... chciałem jeszcze rzucić okiem na jakieś wiadomości i to jest to, co pamiętam jako ostatnie...
Dodam, że to własnie z powodu natłoku zajęć, mój udział w grach MP (np. w "Call of Duty") został ostatnio niezmiernie ograniczony.

Nie powinienem być stanowczy w swych zapewnieniach, ale bardzo chciałem zagrać...
matchaus
Leutnant zur See
 
Tonaż: 145.000 BRT

Dołączył(a): 23.02.04, 09:29
Lokalizacja: Konin

Postprzez Grom » 18.03.04, 09:44

Panowie nie ma co tragizowac. Spoko jest. Zalozylem nowe forum do takich wlasnie okazji:

http://vpnavy.e-technologie.biz/forum/v ... m.php?f=18

VPN troszke podupadlo podczas mojej wizyty w Polsce, poniewaz nie mialem stalego dostepu do netu. Ta inicjatywa sluzy nawiazaniu nowych kontaktow. Projekt Virtual Polish Navy ma na celu powstanie polskiej spolecznosci netowej o wsplonych zainteresowania Marynaka Wojenna pod kazda postacia.

Odnosnie naszej bitwy umowmy sie zatem na weekend, czy kiedy wam tam pasuje. Poniewaz nasza grupa jest liczniejsza w razie problemow z uzytkownikami LAN mozemy urzadzic 2 bitwy, i pomieszac sklady. Badz zrobic 1 duza bitwe na kilkunastu graczy, a misje ja zalatwie.
Grom
Fregattenkapitän
 
Tonaż: 701.000 BRT

Dołączył(a): 16.03.04, 11:22
Lokalizacja: Reading UK

Postprzez U-boot » 19.03.04, 10:29

A więc po kolei.

Witam

Misja na M. Śródziemnym - niszczyciel z odległości około 7-8 mil morskich zaatakował nagle i zaledwie kilkoma pociskami zrobił z mojej jednostki "średnio uszkodzoną". Na szczęscie wielokrotne ćwiczenia stawiają moją zalogę na czele jeśli chodzi o czas zanurzania i tą przygodę przezyłem. Na moje nieszczęscie ten niszczyciel uwziął się na mnie. Strzelałem do nie torpedy (raz nawet był to wachlarz trzech topred rozstawionych co 5 stopni) ale on nie dawał się trafić. A moja z nim przygoda zakończyła się niespodziewanie - czając się i gotując do odpalenia kolejnej torpedy miałem ciągle info, ze niszczyciel jest około 900 metrów ode mnie, jakież było moje zdziwienie, gdy nagle usłyszałem zgrzyt rozdzielanej stali i poinformowano mnie, iż zatonąłem a niszczyciel odległy jescze przed chwilą ode mnie własnie oddalał się z miejsca kolizji.
Życie - ale jakież denerwujące :-)

Grom - jako, że dopiero co wróciłem nie miałem czasu przeczytać tego co jest pod linkami proponowanymi przez Ciebie. Szokuje mnie jednak info, że nie możemy topić niszczycieli (chyba, ze źle zrozumiałem)
Topiąc niszczyciel (nawet jeśli ma małą pojemność) ułatwiam sobie drogę do frachtowców. Jak mogę je bezkarnie atakować jeśli ciągle wisi nad moją głową topór w postaci kontrtorpedowca - ten topór trzeba zneutralizować.
Poza tym nmogosc zasad jest dobijająca - czemuż nie zostawić tego tak jak było - poprostu U-booty topią co się da a niszczyciele starają się doprowadzić stadko do portu przeznaczenia w jak najwiekszej ilości.

Pozdrowionka
U-boot
Kapitänleutnant
 
Tonaż: 319.000 BRT

Dołączył(a): 10.09.02, 08:46
Lokalizacja: Gdynia

Postprzez U-boot » 19.03.04, 16:53

Grom --> wszedłem na jeden z podanych przez Ciebie linkow i to co tam przeczytałem zszokowało mnie lekko. Zaznaczam od razu, że nie jest to atak na Twą osobę i pracę wykonaną prze Ciebie - jest to tylko próba wyjasnienia czy sprostowania.
Oto cytat, który spowodował, iż zacząłem się zastanawiać nad swoją wiedzą o okrętach podwodnych.

Skompresowane powietrze
Sprawa jest tu natury fizycznej. Jeśli skończy nam się sprężone powietrze w zbiornikach balastowych, tracimy swoje zdolności utrzymania
się na danej głębokości. Efektem jest bliskie spotkanie z dnem... na stałe. Powietrze gromadzone jest, kiedy jesteśmy na powierzchni
lub używamy chrap. Jeśli mamy uszkodzony kompresor, to powietrze nie będzie gromadzone do momentu naprawienia urządzenia.


Od razu wyjaśniam co mi w tym tekscie nie pasuje:

Zacznijmy od nazw --> w języku polskim technicznym mamy doczynienia ze sprężonym powietrzem (zamiast - skompresowane) a do tego stanu doprowadza je sprężarka (zamiast - kompresor).

Jedźmy dalej - powietrze sprężone jest magazynowane w stalowych butlach pod wysokim ciśnieniem natomiast cytowane przez Ciebie zbiorniki balastowe jak ich nazwa wskazuje gromadzą balast - w tym przypadku wodę :-)

I na koniec zasada działania okrętu podwodnego - gdy chcemy się zanurzyć, nabieramy wody w zb. balastowe, jeśli chcemy się wynurzyć wodę wypychamy zgromadzonym wcześniej sprężonym powietrzem. Głębokość zanurzenia zalezy od ilości wody jaką nabierzemy we wspomniane wcześniej zbiorniki.
Brak spręzonego powietrza pozbawia nas możliwości wynurzenia - tylko, nie spowoduje to jak napisałeś "zdolności utrzymania na danej głębokości"

Jeśli jest inaczej niż myślę - prosze o sprostowanie.

Pozdrowionka
U-boot
Kapitänleutnant
 
Tonaż: 319.000 BRT

Dołączył(a): 10.09.02, 08:46
Lokalizacja: Gdynia

Postprzez Jatzoo » 19.03.04, 22:27

Dziś razem z U-bootem postanowiliśmy sprawdzić jak to jest naprawdę z realiami gry DC vs SH. Niestety, nasze próby nie napajają nas szansami na jakąś większą satysfakcję w pojedynkach z graczami DC - z jakiego powodu...?

Zanużony U-Boot z wyłączonymi silnikami jest tak samo doskonale słyszalny jakby pędził całą ponad naprzód wyciągając ostatnie kwasy z akumulatorów. Ponieważ zanurzony OP nie jest w stanie płynąć pod wodą z prędkością większą niż 7 wezłów (oczywiście nie wspominam tu o typach rzędu XXI i podobnych) - jak na jego trop wpadnie DD - to nie ma żadnych szan ucieczki - cała zabawa sprowadza się w takim momencie do rosyjskiej ruletki - czy kapitan DD zawali pierwszy atak, który da jakąś szansę ucieczki OP, czy też będzie to koniec zabawy dla podwodnika...?

Poniżej - Ubi udaje martwego walenia - ludzie duszą się gdyż nawet nie oddychają, by zachować jak największą ciszę na okręcie.... Niestety, czif puścił bąką, który zdradził pozycję U-Boota...
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Jatzoo
Grossadmiral
Grossadmiral
Global Mod
 
Tonaż: 2.323.000 BRT

Dołączył(a): 22.08.02, 15:03

Postprzez Jatzoo » 19.03.04, 22:29

Jedyna więc szansa dla Ubiego, to storpedować mnie - wymanewrowanie torpedy, było jednak dziecinnie proste...

Poniżej - wszystkowidzące oko Mordoru ;)
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Jatzoo
Grossadmiral
Grossadmiral
Global Mod
 
Tonaż: 2.323.000 BRT

Dołączył(a): 22.08.02, 15:03

Postprzez Jatzoo » 19.03.04, 22:32

Gdybym nie lubił Ubiego - to zrzuciłbym mu na głowę parę beczek - bynajmniej nie z piwem...

Co ciekawe - moi wachtowi mają rentgena w oczach, i na tabliczce znamionowej znajdującej się w maszynowni OP na dieslach odczytali numer taktyczny U-Boota :wink:
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Jatzoo
Grossadmiral
Grossadmiral
Global Mod
 
Tonaż: 2.323.000 BRT

Dołączył(a): 22.08.02, 15:03

Postprzez amigo » 20.03.04, 01:19

Witaj UBI
Chciałbym zamieścić małe sprostowanie do tego co wypatrzyłeś u Groma. Faktycznie, po otwarciu odpowietrzników balastowych napływająca przez klapy denne, do zbiorników balastowych. woda, zwiększa ciężar własny okrętu i zanurzamy się. Do szybszego zanurzania stosuje się dodatkowy zbiornik zwany „Kiutank”, Na głębokości ok. 10-15 m szasuje się zbiornik szybkiego zanurzania, i zamykają się odwietrzniki. Dalsza głębokość zanurzania regulowana jest sterami głębokościowymi i zbiornikami regulacyjnymi na dziobie i rufie okrętu, a nie ilością wody w głównych zbiornikach balastowych. Do zachowania ustalonej głębokości zanurzania niezbędna jest praca śrub + stery głębokościowe. Nie ma możliwości, aby po wyłączeniu na dłuższy czas napędu O.P. utrzymywał się na tej samej głębokości .
Co do braku sprężonego powietrza, to faktycznie jest pewien problem, ale już podczas wojny istniały metody awaryjnego wynurzania się, np. za pomocą pomp usuwa się wodę ze zbiorników regulacyjnych i kompensacyjnych, za pomocą sterów przechodzi się do zanurzenia pozycyjnego, tj wynurzony jest kiosk i dziób okrętu, pokład zalany wodą, i wówczas balasty szasuje się za pomocą spalin z Diesla.
Pozdrawiam
amigo
Kapitän zur See
Kapitän zur See
Vip User
 
Tonaż: 983.000 BRT

Dołączył(a): 07.09.03, 12:34

Postprzez U-boot » 20.03.04, 07:08

amigo --> dziękuje za krótkie i rzeczowe sprostowanie !!

A co do polowania na niszczyciel.
Zobaczyłem go znacznie wcześniej, niż on mnie słyszałem go także dosyć wcześnie ale tylko do chwili, gdy nie przeszedł na 1/3 prędkość - straciłem wtedy kontakt.
Na początku ostrzelałem go nawet z artylerii pokładowej uzyskując jedno trafienie (ponoć trafiłem w messę, gdzie załoga oglądała akurat film porno :-))
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
U-boot
Kapitänleutnant
 
Tonaż: 319.000 BRT

Dołączył(a): 10.09.02, 08:46
Lokalizacja: Gdynia

Poprzednia stronaNastępna strona

Posty: 168 • Strona 5 z 71, 2, 3, 4, 5, 6, 7

Powrót do SH II



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron